poniedziałek, 14 maja 2012

Scenariusz ,,Śmiertelna Przygoda"


Trójka przyjaciół podczas oglądania telewizji doznaje szoku,zostaje
przeniesiona w nieznaną im krainę.Po paru prawie śmiertelnych przygodach na
dziedzincu zamku,przyjaciele wchodzą do niego.W piwnicy znajdują księgę,czytają z niej słowa.
Nagle duch pojawia się przed ich oczami.Uciekają,duch ustąpił im.Wyszli na jakąś pustynie.
Zprzerażenia wrócili do zamku,po czym skierowali się w strone drzwi.Po wyjściu z zamku,ujżeli tą samą krainę.
Już praiwe umierają,gdy jedna bohaterka/jeden bohater znajduje maszyne która daje im moce jak:władanie ogniem,
szybkie bieganie itd. Wygrywają z duchami i powracają do domu.Tam wita ich mieszkanie,pełne krwi.Wchodzą do kuchni
 gdzie widzą kawałki ludzkich ciał,a obok nich zakrwawiony nóż.Powoli się wycofują gdy nagle widzą kogoś który je
 palec.,,Co on robi..." pomyśleli przerażeni.Szybko wybiegli z domu i ruszyli na policje.Niestety,każdy policjant
 był już zabity.Nadal przerażeni szli zakrwawionymi ulicami,w nadzieji na ocalenie.
Na końcu uicy widzą małą dziewczynkę w sukieneczce z misiem w ręku.Powolnym krokiem zbliżali się do niej,
ta złapała ich za ręce i przeniosła do piwnicy po czym sama się tam zjawiła.,,W was ocalenie"
Powiedziała dając kartke.Były na niej jakieś dziwne znaki.,,Wypowiecie,przywrócicie."Dodała po czym zniknęła.
Przyjaciele wypowiedzieli zaklęcie.Nagle pojawili się ponownie w krainie.
 Błąkający się przyjaciele zobaczyli telewizor.Wspólnie krzykneli zaklęcie ,,ACHRIBUS AKO TU ŻAR !".
Pojawili się w swoim mieście.Ponownie było wesołe,i pełne ludzi.,,Dziękuje." Usłyszeli głos z nieba.
Wrócili do domu,zmowu normalnego.Na ścianie pojawił się napis ,,Dziękujemy,macie miejsce u mnie",
po czym natychmiastowo znikł.Na dłoniach przyjaciół pojawił się trójkąt z blizn.
Przyjaciele weseli idą ulicą,gdy nagle jednego z nich(KingsleyKey) popycha mężczyzna.Jedna z dziewczyn
stwierdza że chłopak umarł.W domu pojawia się morderca,przyjaciółce(iiKololofa) udaje się przeżyć,niestety
drugiej nie.W samotności i cierpieniu dziewczyna przeżywa wszystko co się stało,czyli śmierć
jej przyjaciół.Nie może wytrzymać,popełnia samobójstwo.

środa, 9 maja 2012

Emo.

Pewna mała dziewczynka(7 lat) szła do szkoły skocznym krokiem przyśpiewując sobie.W szkole zaczepiali ją chłopaki.Pchali ją i poniżali.Rozpłakała się.I tak właśnie,powstała dziewczynka ,,emo".Widzisz?jak to łatwo zmienić człowieka w coś bez uczuć...

poniedziałek, 7 maja 2012

Prawa Kobiet

,,Może sądzicie, że my dziewczyny nie mamy praw? Może myślicie, że to...Że macie potężniejszą płeć to zatrzymuje nas w kuchni? Mylicie się, my mamy równe prawa lub większe."

,,Puk puk,tutaj Śmierć!"

,,Puk puk,tutaj Śmierć!"

Historia-Aleszandra(Królowa Myszów)

Luiza , Magda , Piotrek i Adam zrobili imprezę.Świetnie się bawili.
-Jak się bawisz?-Zapytał  Piotrek do tańczącej Luizy.
-Nie widzisz? Świetnie !-Powiedziała dziewczyna.Rzuciła mu się na szyje.
-Kocham cię...-Wyszeptali sobie w tym samym czasie po czym pocałowali się.Naglę do drzwi zadzwonił nie spodziewany gość.Magda spojrzała przez wizjer.
-Nie wygląda normalnie...-Powiedziała Maga i spojrzała na znajomych.Nagle drzwi się otworzyły.Dziewczyna która stała przy drzwiach upadła.W pokoju zaczęła unosić się mrożąca krew w żyłach para.
-K-kim ty jesteś?-Zapytała leżąca Magda.
-Przyszedłem po wasze dusze.-Powiedział przerażającym głosem.Muzyka ucichła.Magda przeczołgała się do znajomych.
-Ja-jak to !? Akurat teraz ? Jak się pocałowałam?-Zapytała zdenerwowana Luiza.
-Będziecie się do woli całować w niebie.-Powiedział.
-Przynajmniej w niebie.-Powiedział Piotrek całując Luize w policzek.Po chwili każdy zaczął się dusić.Przed śmiercią Piotrek i Luiza pocałowali się.Zostali w tej pozycji już na wieki,wieków amen.

,,Kaspian" - Historia

  Teraz coś od drugiej redaktorki - Melly :d
      
        Szłam do domu przez park, już z daleka widziałam swoje drzwi. Kiedy do nich doszłam poczułam chłód. Mroźny i przerażający wiatr wdarł się do mieszkania. Byłam sama, a przenajmniej tak myślałam. Po rozejrzeniu się po domu zobaczyłam zbity wazon, pozbierałam jego szczątki. Nagle usłyszałam szelest wydobywający się z kuchni. "Mamo?" - zawołałam. Odpowiedzi nie uzyskałam, postanowiłam że to sprawdzę. Po wejściu do kuchni zobaczyłam jak coś czarnego, z żółtymi oczyma wpatrującego się we mnie, był to Kaspian - kot sąsiadów. Gdy wzięłam go na ręce poczułam ból w okolicy głowy.
  
        Miałam zamknięte powieki, kiedy je otworzyłam zobaczyłam ciemność.
 Po chwili poczułam chłód, chciałam się podnieść, lecz coś utrudniało mi tą czynność. nie wiedziałam co się dzieje, nie mogłam się poruszyć. Gdy odzyskałam czucie w rękach, próbowałam je wyciągnąć, tym samym pomagając sobie w wstawaniu, lecz nad moim ciałem poczułam coś twardego i szorstkiego. Bez wątpienia było to drewno. Po bokach, na dole i na górze, wielkie drewniane pudło inaczej zwane trumną. Nie wiedziałam co się dzieje, a co najważniejsze "Co się stało". Po kilku godzinach zmarnowanych na zmaganiu się rzeczą, usłyszałam głośne, lecz przeraźliwe miałknięcie. "Kaspian" - zawołałam. Kot zbliżył się do trumny. Byłam szczęśliwa że w końcu słyszę coś ziemskiego, a także z tego że nie jestem zakopana gdzieś w ziemi. Jednak moja radość nie trwała długo.

       Kilka minut później, ktoś wszedł do pomieszczenia. Nie był to nikt z moich znajomych, ponieważ nikt nie miał takich "kroków" ( jeśli tak to można nazwać ). Ktoś suną, i zapalił światło, dzięki czemu mogłam zobaczyć mego oprawcę przez dziurkę w trumnie. Była to dziwnie ubrana postać - kobieta, z ciemnymi włosami i w białej sukience. Trzymała dość dziwnie skonstruowane nożyczki z ząbkami i czarną rączką. Przez dłuższą chwilę byłam światkiem śmierci Kaspiana, później przyszła kolej na mnie...

Krótki wierszyk-Jakby co...

Jakby co, jestem diabłem. Aniołem z rogami, czystym złem, brudnym dobrem.

niedziela, 6 maja 2012

Witam.Blog będzie o ciemnej stronie nas, dziewczyn.

Diabeł

Ta wypowiedź będzie w formacie historii : ) -Cześć.-Powiedziała Luiza do stojącego obok Damiana-Witaj,jestem diabeł.-Powiedział i ucałował dłoń dziewczyny-Haha,bardzo śmieszne...-Powiedziała robiąc przerażoną minę-Ależ to prawda,przecież anioł nie ma rogów.-Powiedział.-Ale diabeł potrafii kochać-Dodał.-Hm...chodzi ci w sensie że mnie kochasz?-uśmiechnęła się-Tak.-Powiedział.Po czym zaczął ją namiętnie całować.-Diable!dusisz mnie! Pomocy!-krzyknęła Luiza.Po tym zdarzeniu,więcej jej nie...widziano.

sobota, 5 maja 2012

Upadłe Anioły

-Upadłeś?Powstań! -Nie...dziękuje. Tak,upadłe anioły.Nie powstaną.One są już,aniołami z rogami.Wiem jak możesz je zobaczyć,spójrz w lustro.Każdy człowiek ma napewno jakiś grzech,zły uczynek.Mimo tego sądzimy że jesteśmy dobrzy jak anioły,lecz...który anioł ma rogi ? który daje zło i nie chęć ludziom?No właśnie,popraw się.Może kiedyś...powstaniesz.